4 kategorie celów, które warto mieć, żeby działać skutecznie

Ostatnio pisałem o trzech rodzajach celów i związanych z nimi planów realizacji, jakie warto sobie stawiać, żeby działać skutecznie (zobacz tutaj). Jednym z wymienionych tam rodzajów celów były cele strategiczne, czyli jakby kroki milowe w realizacji Twojej misji. Dziś trochę o tym jak formułować takie cele, tak, żeby je skutecznie realizować.

 

Osobiście uważam, że warto zacząć od tego, żeby naszym celom nadać pewną strukturę, to znaczy po prostu je pogrupować. We wspomnianym wpisie mówiłem o pogrupowaniu ich według klucza rozłożenia w czasie (czyli perspektywy czasowej). Dziś chcę Wam przedstawić inne pogrupowanie: według treści. Co jest ważne zarówno kryterium rozłożenia w czasie, jak i kryterium treści powiązane jest z ważnością celów. Cele o dłuższej perspektywie czasowej (czyli właśnie cele strategiczne) są ważniejsze od celów o krótszej perspektywie (pamiętaj: pilne nie znaczy ważne). Tak różne treści celów też mówią o ich ważności. Ja stawiam sobie cele dotyczące następujących 4 kategorii treściowych, rozpoczynając od najważniejszej, a kończąc na najmniej ważnej:

 

1. Cele duchowe

Ta kategoria celów odnosi się wprost do postrzeganego przez Ciebie sensu Twojego życia, do wyznawanych przez Ciebie wartości, do tego co jest w Twoim życiu najważniejsze. Niezależnie od Twojego światopoglądu, religii i w ogóle wizji świata na pewno masz sprawy, które są dla Ciebie ważne. Zwróć uwagę, że nawet jeśli masz maksymalnie materialistyczną (żeby nie powiedzieć Hawkingowską) wizję świata i uważasz, że świadomość to tylko po prostu dobrze zorganizowana materia, to i tak masz w sercu jakieś pryncypia, które są dla Ciebie zwyczajnie ważne, jak, np. miłość do bliskich, poczucie sprawiedliwości społecznej, czy szacunek do dobrych ludzi. Nie jest sensowne postrzeganie swojej żony/męża w charakterze zbioru dobrze zorganizowanych atomów, bo to bynajmniej nie prowadzi do dobrej relacji małżeńskiej. Dlatego warto stawiać sobie w pierwszej kolejności właśnie cele dotyczące Twoich wartości, tego co jest dla Ciebie najważniejsze, tego co wykracza poza postrzegany (materialny) świat: bycie dobrym, budowanie relacji z Bogiem, dążenie do sprawiedliwości.

 

Jeśli chodzi o cele strategiczne, to nie bój się stawiać sobie takich, które nie są SMART. Tak naprawdę to nie ma znaczenia czy są określone w czasie, czy zawierają jakieś liczby. Cel jest sensownym celem tylko wtedy, kiedy tu i teraz (a nie kiedyś w przyszłości i to nie ważne, czy określonej w czasie, czy nie) daje Ci motywację i wyznacza kierunek Twojego działania. Dlatego warto stawiać sobie cele nie tylko dotyczące czynności zakończonych, np. napisać 3 książki o skuteczności osobistej, ale również takie, które mówią robieniu czynności, a nie ich kończeniu: np. pisać książki o skuteczności osobistej. To dotyczy zwłaszcza celów strategicznych. Jeśli chodzi o cele taktyczne i operacyjne powinny być one raczej stawiane w odniesieniu do działań ukończonych. Używam tutaj słowa raczej, bo pamiętaj, że cel jest dla Ciebie, a nie Ty dla celu i on ma Tobie służyć, dlatego jeśli będziesz chciał postawić sobie cel operacyjny w formie niedokończonej czynności (np.: pisać dziś książkę, zamiast: napisać dziś 1000 słów jak Jack London), to tak po prostu zrób.

  •  

    Jeśli chcesz wiedzieć jeszcze więcej o skutecznym działaniu, zapraszam do zapoznania się z moim podręcznikiem: Jak Uczyć Skuteczności.

    Jest to podręcznik osobistej skuteczności, z wiedzą, którą powinniśmy poznać jeszcze w szkole.

    ZOBACZ PODRĘCZNIK

     

 

2. Cele społeczne

Druga grupa celów to sprawy dotyczące Twoich relacji z innymi. Tutaj zapisujesz sobie jak chcesz, żeby wyglądała Twoja rodzina, wychowanie Twoich dzieci, relacje z przyjaciółmi. Ja w tej kategorii wpisuje również cele zawodowe, ponieważ tak naprawdę każda prac, którą wykonujesz ma sens tylko i wyłącznie, kiedy robisz ja na rzecz innych ludzi (ponieważ w innym przypadku nikt Ci po prostu za nią nie zapłaci, no nie?).

 

3. Cele dotyczące mojego rozwoju

Przyznam szczerze, że czasami denerwuje mnie określenie „rozwój osobisty” albo „samorozwój”, ponieważ mam wrażenie, że osoby ich używające uważają swój rozwój za cel sam w sobie. Oczywiście trzeba się rozwijać, ale rozwój dla samego rozwoju to ślepa uliczka. Rozwój osobisty powinien prowadzić do realizacji celów z tych dwóch wymienionych kategorii. Jeśli stawiasz sobie cel uczenia się jakiegoś języka obcego, to rób to z myślą o jakimś celu z kategorii tych związanych z wartościami lub relacjami (np. budowanie dobrych relacji z ludźmi z innych narodów, budowanie solidarności międzynarodowej), albo jeśli chcesz się szybko uczyć i mieć super pamięć, to rób to z myślą, że dzięki Twojej super pamięci komuś pomożesz albo zrobisz coś dobrego. Dlatego też osobiście preferuje sformowania takie jak: „praca nad sobą” lub „praca nad charakterem”, ponieważ one moim zdaniem bardziej sugerują, że rozwijam się w jakimś celu.

 

W tej kategorii warto wprowadzić sobie jeszcze taki podział (4R):

R.1. Rozwój duchowy – wiem, że cele tutaj mogą się pokrywać z celami z grupy pierwszej, ale właśnie w tym miejscu możemy wpisać takie rzeczy jak np. czytanie inspirujących książek o poświęceniu (czytanie rozwija Ciebie, natomiast gdybyś chciał postawić sobie cel: pisanie inspirujących książek o poświęceniu, to sugerowałbym wpisać je do kategorii 1., ponieważ to działanie służy innym).

R.2. Rozwój psychiczny – czyli właśnie coś co najbardziej pasuje do określeń „praca nad sobą”, „praca nad charakterem”. W tej kategorii wpisz cele związane z Twoim funkcjonowaniem psychologicznym, np. ranne wstawanie, panowanie nad emocjami, itp. Wiem, że w swoim rozwoju warto skupiać się na swoich zaletach i je rozwijać, jednak nie należy zapominać również o tym, że bardzo ważna jest praca (czasami można nawet powiedzieć: walka z) nad swoimi wadami, dlatego możesz wpisać tutaj również: walka z lenistwem, czy ćwiczenie się w skromności.

R.3. Rozwój intelektualny – czyli działania rozwijające Twoją wiedzę i umiejętności (postawy rozwijamy bardziej w ramach celów związanych z rozwojem duchowym i psychicznym), czyli np. uczenie się języków obcych, czytanie biznesowych książek, udział w szkoleniach, itp.

R.4. Rozwój fizyczny – nie musisz być strongmenem albo miss, ale o swoje ciało trzeba dbać. Warto wpisać tutaj jakąś regularność: np. cotygodniowy ruch, bieganie, basen, siłownia. W zdrowym ciele zdrowy duch, a zdrowy duch lepiej się uczy, lepie pracuje, lepiej pomaga innym i lepiej realizuje wszystkie inne swoje cele, kiedy jest w zdrowym ciele. Warto też pamiętać, że nie człowiek nie składa się z duszy (niezależnie od tego jak rozumiesz to określnie) i ciała, ale człowiek jest duszą i ciałem, czyli jednością. Dlatego jeśli w ciele coś nie działa dobrze to i w duszy nie wszystko będzie ok i na odwrót.

 

4. Cele finansowe

Wreszcie ostatnia grupa celów to cele związane z tym co posiadasz, w sensie Twojego majątku. Moim zdaniem bardzo ważne jest to, żeby traktować te cele jako całkowicie służebne wobec wszystkich pozostałych. Chcesz mieć więcej pieniędzy na nowy samochód, to odpowiedz sobie najpierw na pytanie po co Ci ten samochód: jeśli będzie służył realizacji celów, które wypisałeś/aś sobie w trzech powyższych kategoriach, to dąż do jego zdobycia, ale jeśli chcesz mieć nowy samochód tylko dla nowego samochodu to weź daj spokój. Przecież tak naprawdę każdy majątek, który nie służy do realizacji Twoich celów to tylko kłopot i koszty. Stanowczo odradzam stawianie sobie celów w stylu: w tym roku zarobię 100 000 zł. Kiedy chcesz postawić sobie taki cel, zadaj sobie dwa proste pytania:

– jak chcesz to zarobić?

– po co Ci te pieniądze?

Może na przykład odpowiesz sobie tak: chcę rozwinąć moją firmę, wprowadzając nowe produkty (wtedy może się okaże, że to cel, z kategorii celów społecznych, bo przecież te Twoje nowe produkty mają w jakiś sposób służyć ludziom, no nie? przecież nie będziesz wprowadzał produktów, które nikomu nie służą, bo nikt ich nie kupi), a pieniądze chcę wydać na wyprawienie pięknego wesela dla mojej córki (a czyż to nie jest również cel z kategorii społecznych: przecież chcesz żeby Twoja córka była szczęśliwa, a wszyscy zaproszeni goście zadowoleni). Tak stawiając sobie cele finansowe i majątkowe nie popadniesz w ślepą uliczkę zdobywania pieniędzy nie wiadomo po co, tak jak przeklęty bogacz opisany w Ewangelii:

Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów. I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj! Lecz Bóg rzekł do niego: "Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?”. (Łk 12, 16-20)

Więcej o tym piszę też tutaj.

 

Uwaga: pamiętaj, żeby gdzieś w Twoich celach znalazły się również cele związane z odpoczynkiem, może np. w celach społecznych (czas dla rodziny), albo w celach dotyczących rozwoju psychicznego (niedzielne popołudnia z dobrą książką). Nie każdy nasz cel musi być związany z tzw. „ciśnięciem na wynik”.

 

Moim zdaniem bardzo ważna jest właśnie taka hierarcha celów, wtedy Twoje życie jest ułożone, nie ranisz innych, nie traktujesz ludzi przedmiotowo, rozwijasz się harmonijnie i to co zdobędziesz dobrze wykorzystujesz. Zobaczcie jak bardzo ludzie potrafią sobie zepsuć życie odwracając tę hierarchię: nawet jeśli maja pieniądze, to nie wiedzą po co żyją, maja beznadziejne relacje, rozwijają się bez końca nie wiadomo po co – w skrócie: nie są szczęśliwi. Nie polecam.

 

Myślałem też o tym, żeby przygotować dla Was prosty formularz do wypełniania, ale pomyślałem sobie, ze sam zrobiłem to zapisując te cele ręcznie. W ogóle moim zdaniem ważne rzeczy warto zapisywać ręcznie i w ogóle ręczne pisanie moim zdaniem jest bardzo dobre dla mózgu (kiedyś opiszę Wam, jak nauczyłem się pisać lewą ręką, a jestem praworęczny). Dlatego proponuję to zrobić tak: weź kartkę A3, ułóż ją poziomo, zatytułuj MOJE CELE, wpisz datę spisania, podziel kartkę na 4 równe kolumny i pisz, powtarzaj co 12 miesięcy (moim zdaniem najlepiej po wakacjach, a niekoniecznie na początku roku kalendarzowego, ale tak naprawdę to może mieć mniejsze znaczenie). U mnie wygląda to tak:

 

Jeśli jeszcze do końca nie wiesz co masz pisać, to zachęcam do przeczytania tych dwóch wpisów:

Skąd mam wiedzieć czego chcę?

Trzy rodzaje celów (planów), które warto mieć, żeby działać skutecznie

 

Co o tym sądzicie? Zapraszam do podzielania się uwagami w komentarzach.

 

Pobierz Darmowy E-book

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *