Trzy rodzaje celów (planów), które warto mieć, żeby działać skutecznie

Większość spraw, nad którymi pracujesz, jeśli zajmą Ci więcej niż kilka minut, warto zaplanować. Chcę Wam przedstawić trzy rodzaje celów i związanych z nimi konkretnych narzędzi do planowania, które sam stosuje.

 

1. Cele strategiczne

Cele strategiczne to cele długodystansowe. Można je stawiać na dłużej niż rok. Powinny one wynikać bezpośrednio z Twojej wizji siebie lub wizji biznesu, który prowadzisz. Cele strategiczne, to inaczej takie kroki milowe mijane w drodze do realizacji Twojej wizji. Wcale nie muszą być SMART, ale warto, żeby jakąś liczbę zawierały. Np. chcę dotrzeć z moim blogiem do 200 tys. osób posługujących się językiem polskim. Do planowania tego rodzaju celów nie musisz mieć jakiegoś specjalnego narzędzia, ale koniecznie spisz je z datą spisania i wracaj do tego co jakieś 6 miesięcy i nie rzadziej niż co rok. O tym jak stworzyć wizję dla siebie, czyli odpowiedzieć sobie na pytanie czego chcę, pisałem tutaj.

  •  

    Jeśli chcesz wiedzieć jeszcze więcej o skutecznym działaniu, zapraszam do zapoznania się z moim podręcznikiem: Jak Uczyć Skuteczności.

    Jest to podręcznik osobistej skuteczności, z wiedzą, którą powinniśmy poznać jeszcze w szkole.

    ZOBACZ PODRĘCZNIK

     

 

2. Cele taktyczne

Cele taktyczne to takie cele, które mają Cię zaprowadzić do realizacji celów strategicznych. Np. takim moim celem było przygotowanie dla Was darmowego e-booka (jak widzisz taki cel wcale nie musi być SMART). Żeby osiągać tego rodzaju cele warto przygotować sobie plan taktyczny, czyli w gruncie rzeczy prostą tabelkę z trzema, no może czterema kolumnami (możesz dodać piątą kolumnę na uwagi):

Pobierz docx

 

To takie uproszczenie, bo żeby wydać gazetę trzeba wykonać trochę więcej czynności (wiem, bo wydajemy z przyjaciółmi taką gazetkę). Zaletą takiego planu jest również to, że urealnia nam zadanie do wykonania. Jakbyście zapytali kogokolwiek, czy wydanie gazety to prosta sprawa, pewnie powiedziałby, że raczej nie, ale jeśli byście tego samego człowieka zapytali, czy wykonanie któregokolwiek z zadań wpisanych w tym planie jest proste, pewnie powiedziałby, że raczej tak. Plan ma też jeszcze kilka mega ważnych zalet:

1. Pozwala nam nie zapomnieć o tym, co mamy zrobić (tak jak te słynne listy TO DO: niby takie proste, mało kto to robi, a ludzie biorą pieniądze z uczenie tego) – wbrew pozorom, spisanie tego jest bardzo ważne również z takiego powodu, że jakby odciąża nasz system poznawczy, który nie musi cały czas „przetrzymywać” w gotowości treści związanych z naszymi „unmet goals” (co literatura podaje, jako jedną z wielu ważnych funkcji marzeń dziennych).

2. Jeśli stosujemy go w pracy z zespołem: pozwala nam podzielić się zadaniami i mieć zapis takiego podziału, do którego potem można wracać (pamiętaj, żeby po spotkaniu rozesłać plan do wszystkich).

3. Pozwala na śledzenie postępu pracy, dzięki kontroli kolumny termin.

4. Pozwala spojrzeć na nasze zadanie niejako „z lotu ptaka”, uświadomić sobie ile drobnych zadań prowadzi nas do celu, a takie spisywanie tego planu, nawet w pojedynkę, działa trochę jak burza mózgów: kiedy coś zapiszesz, od razu przychodzi Ci do głowy jeszcze kilka spraw.

Trochę jeszcze o stosowaniu takiego rodzaju planu piszę w darmowym e-booku do pobrania tutaj.

 

3. Cele operacyjne

Poważnie to brzmi, ale chodzi tutaj najzwyczajniej w świecie o sprawy, które zapisujesz na Twojej liście TO DO i w kalendarzu. Kiedy już coś zapiszesz w planie taktycznym warto to przenieść na plan operacyjny, czyli zwyczajnie wpisać do kalendarza planując sobie kiedy to zrobisz. Ja nie stosuje papierowego kalendarza (bo nie chcę nosić zbędnych ciężarów), ani żadnych aplikacji planerowych (no może za wyjątkiem notek na głównym ekranie, bo nie zawsze mam pod ręką komputer), ale używam specjalnie przygotowanego pliku docx, który przez cały dzień mam otwarty.

 

Co zawiera plan operacyjny:

– plan podzielony jest na 2 główne sekcje: kalendarz po lewej i sprawy do załatwienia po prawej

– kalendarz również podzielony jest na dwie kolumny: w lewej zapisuje spotkania i sprawy do załatwienia na konkretną godzinę, a w prawej, nieco węższej, deadliny jakie przypadają na dany dzień, czyli sprawy, które zobowiązałem się załatwić do tego dnia (ale oczywiście mogę zrobić to wcześniej)

– sprawy do załatwienia dzielę na sprawy zawodowe (Job) i sprawy prywatne (Private)

– w każdej z tych kolumn wyróżniam trzy wiersze:

PILNE, czyli sprawy które muszę zrobić w pierwszej kolejności, tutaj też zazwyczaj rankiem wpisuje sprawy, które chcę zrobić danego dnia

NIEPILNE, to sprawy o których chcę pamiętać, ale nie muszę ich robić teraz, np. ktoś mnie poprosił o pomoc w jakiejś sprawie, muszę coś napisać, do kogoś zadzwonić, itp.

INSPIRACJE, tą sekcję bardzo lubię, bo często w ciągu dnia pojawiają się jakieś myśli, pomysły, ktoś mi przesyła jakiś filmik, artykuł, wpadnie mi do ręki jakaś fajna książka, spraw z tej sekcji nie musze realizować, ale chcę i zrobię je jak będę mógł, a nawet jak nie, to mogą mnie do czegoś zainspirować

Na zakończenie każdego miesiąca kopiuje stronę i wstawiam ją na początku pliku, zmieniając układ dni na następny miesiąc. Zazwyczaj nie przygotowuję całego kalendarza na cały rok na raz, ponieważ jest dużo spraw, które przechodzą z miesiąca na miesiąc, a zwłaszcza te z sekcji INSPIRACJE. A poza tym przygotowując stronę na następny miesiąc już go wstępnie planuje. Pamiętaj, żeby nie usuwać miesięcy, które już minęły i zawsze aktualny mieć na górze dokumentu, tak, żeby po otwarciu pliku nie musieć szukać aktualnego miesiąca.

Pobierz docx

 

Tutaj na końcu jeszcze takie graficzne podsumowanie wpisu.

 

Co sądzicie o takim systemie planowania? Ja go stosuje i u mnie się sprawdza. Zapraszam do dyskusji w komentarzach.

 

Pobierz Darmowy E-book

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *