Jak skutecznie dyskutować – Erystyka

Skuteczne dyskutowanie to sztuka. I to dodajmy sztuka nie łatwa. Umiejętność skutecznego dyskutowania przydaje się w wielu dziedzinach życia, ale niestety czasami sztuki tej używamy nie po to, żeby dojść do prawdy, tylko po to, żeby komuś coś udowodnić. Przedstawiam konkretne porady jak skutecznie dyskutować i bronić się przed chwytami erystycznymi.

 

W wpisie dotyczącym przygotowywania skutecznych wystąpień publicznych przybliżyłem Wam kilka ciekawych trików dotyczących angażującego przemawiania. Często jest tak, że wystąpienie publiczne wiąże się z dyskusją, a dyskutanci bywają różni. Wiele osób gada dla samego gadania, inni wreszcie celowo (może dla śmiechu albo udowodnienia sobie czegoś) chcą wprowadzić nas w błąd, inni wreszczcie tak za bardzo nawet nie wiedzą o czym rozmawiamy. Czasami trzeba dyskutantom przypominać podstawowe zasady dyskutowania, bo w innym przypadku nasze spotkanie to tylko strata czasu. Stąd właśnie ten wpis. Zacznijmy więc od warunków rzetelnej dyskusji, a potem zaproszę Was do zapoznania się z różnymi chwytami erystycznymi, tak, żeby móc się przed nimi bronić, ponieważ sam wielokrotnie byłem świadkiem nawet ich nieświadomego stosowania w czasie dyskusji.

 

Warunki rzetelnej dyskusji

1. Szacunek dla przeciwnika

Respektowanie wolności i racjonalności przeciwnika. Mam wrażenie, że czasami zdarza się nam zapominać zwłaszcza o tej drugiej charakterystyce człowieka. Z przesłanki: „ktoś myśli inaczej niż ja”, wyciągamy wniosek: „on nie myśli”. A cały sens prowadzenia dyskusji, w ogóle sens każdej rozmowy opiera się na tym, że każdy z nas nieco inaczej postrzega świat. Sztuka dobrego dyskutowania z poszanowaniem wolności i racjonalności to również dostrzeżenie różnicy pomiędzy dwoma sprawami:

rozumieć drugą stronę (do tego powinniśmy dążyć zawsze)

zgodzić się drugą stroną (tego mamy prawo odmówić drugiej stornie sporu)

Zrozumieć oponenta, to zupełnie inna sprawa co zgodzić się. Próbować rozumieć trzeba zawsze, ale zgodzić się nie musimy zawsze.

 

2. Otwartość

Gotowość zmiany zdania. Wydaje mi się, że jest to jeden z ważniejszych elementów dobrego dyskutowania. Czy czasami nie jest tak, że przystępujemy do jakiejś dyskusji tylko po to, żeby sobie lub komuś coś udowodnić, żeby pokazać jakimi jesteśmy znawcami? Taka dyskusja to strata czasu. Prawdziwa dyskusja ma sens tylko wtedy kiedy mamy gotowość zmiany zdania. Zmiana zdania to nie porażka w dyskusji, choć pewnie większość z nas tak może to postrzegać. Bardzo często jest również tak, że tak naprawdę obydwu dyskutantom chodzi o to samo (a więc się ze sobą zgadzają), tylko mówią o tym własnymi słowami, albo tak naprawdę rozmawiają o zupełnie innych sprawach – otwartość jest bardzo potrzebna do zauważenia tego, że tak naprawdę się zgadzamy.

 

3. Rzeczowość

Trzymanie się tematu, nie ma sensu gadać o wielu rzeczach na raz. Jeśli Twój rozmówca ucieka od tematu, to istnieją dwie możliwości: coś jest nie tak i on nie chce o tym mówić lub po prostu nie wie o czym rozmawiamy. W obydwu przypadkach warto grzecznie przypomnieć temat dyskusji.

 

4. Rzetelność

Argumenty, a nie chwyty. Niektórzy uważają, że sztuka dyskutowania to właśnie chwyty, a nie argumenty. Ale dyskusja na chwyty to tylko i wyłącznie l'art pour l'art (sztuka dla sztuki), a nie dochodzenie do prawdy i czerpanie wartości z dyskusji dla dyskutantów i słuchaczy. Kiedy Twój rozmówca używa chwytów najlepszym sposobem jest naświetlenie ich. Wtedy wybijamy dyskutantowi oręż z dłoni.

 

5. Poprawność

Respektowanie zasad logiki, które mówią np. o tym, że z prawdy nie może wynikać fałsz. Respektowanie ciągów przyczynowo – skutkowych to podstawa dobrej dyskusji. W skrócie wygląda to tak, że z jednego (lub więcej) prawdziwego stwierdzenia wyprowadzamy inne prawdziwe stwierdzenia.

 

6. Respektowanie zasady onus probandi

Zasady ciężaru dowodzenia, czyli reguły wskazującej, kto ma obowiązek argumentować: ma go ten, kto twierdzi, a nie ten, kto zgłasza wątpliwości, również strona, która neguje presumpcję (czyli twierdzenie uznane za oczywiste w pewnym środowisku, np. zasadę domniemania niewinności)

 

Moim zdaniem najlepszą korzyścią z czasu poświęconego na dyskusję (i generalnie każdą rozmowę), jest właśnie to, że lepiej rozumiemy świat, bo lepiej rozumiemy drugą osobę.

  •  

    Jeśli chcesz wiedzieć jeszcze więcej o skutecznym działaniu, zapraszam do zapoznania się z moim podręcznikiem: Jak Uczyć Skuteczności.

    Jest to podręcznik osobistej skuteczności, z wiedzą, którą powinniśmy poznać jeszcze w szkole.

    ZOBACZ PODRĘCZNIK

     

 

Erystyka – czyli sztuka prowadzenia sporów

Przedstawię Wam teraz streszczenie chwytów erystycznych opisanych w książce, która spopularyzowała zagadnienia związane z toczeniem sporów i dyskusji w czasach nowożytnych. Chodzi o książkę: Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów – Arthur Schopenhauer (1864, polski przekład 1973).

 

W pierwszej części książki autor prowadzi ogólne rozważania na temat przedmiotu dzieła, etymologii proponowanego przezeń tytułu (wywodzącego się z starożytnej greki), jak również historii poruszonej dziedziny. Nie będziemy przybliżaj tutaj tych treści, ponieważ najbardziej interesujące są opisy sposobów używanych w dyskutowaniu. Warto jednak wspomnieć, że autor podaje w tym miejscu uzasadnienie moralne tego „vademecum dyskutanta”, gdzie podaje się wszelkie, nawet nieuczciwe sposoby dowodzenia swoich racji w zupełnym oderwaniu od obiektywnej prawdy. Schopenhauer opiera je wiec na „politycznie poprawnym” stwierdzeniu, że wszystko to zostało spisane jedynie po to, by skutecznie bronić się przed dyskusyjnymi szarlatanami, stosującymi te opisane wybiegi. Swoją drogą, nie wiem, czy zauważyliście, ale zazwyczaj w książkach traktujących o temacie manipulacji, nieuczciwych chwytów, technik, itp. (nie żebym znał ich dużo), autorzy zazwyczaj zawierają takie stwierdzenie, mówiące o tym, że opisane sposoby przybliżają bynajmniej nie po to, żeby uczyć manipulacji (wszak to godzi w moralność, jest nieuczciwe, itp.), ale właśnie po to, żeby się przed manipulatorami bronić (swoją drogą, ta też tak zrobiłem na początku tego wpisu 🙂

 

Przybliżam tutaj treść książki w dużym skrócie, tak, żeby mniej więcej naświetlić o co chodzi w danym chwycie, czy technice. Taka wiedza jest wystarczając do ujawnienia zabiegu oponenta.

 

Drogi obalania twierdzenia przeciwnika:

1. Bezpośrednie – atakują tezę u jej przyczyn:

– obalamy przesłanki

– obalamy sposób rozumowania

2. Pośrednie – atakują tezę u jej skutków:

– apagoga – łączymy tezę przeciwnika z jakąś powszechnie przyjętą przesłanką i wyprowadzamy z tego wniosek błędny, z czego wynika, że początkowa teza również jest błędną. Dowód apagogiczny, to taki, gdzie dowodzi się niemożliwości twierdzenia przeciwnego

 – instancja – badamy poszczególne przypadki twierdzenia, jeżeli co najmniej jedno jest niesłuszne, to całe twierdzenie jest niesłuszne

 

Sposoby dyskutowania

Autor przybliża nam 38 sposobów, 37 jest numerowanych oraz jeden określony jako „ostatni”

 

Sposób 1. Uogólnienie – uogólniamy twierdzenie przeciwnika i dowodzimy nieprawdy tego rozszerzonego twierdzenia. Zawężenie: podobnie można się bronić zwężając swoją wypowiedź i wykazując prawdziwość tej zwężonej.

 

Sposób 2. Homonimia – zastosowanie wieloznaczności wyrazów.

 

Sposób 3. Przyjąć twierdzenie wygłoszone w sensie relatywnym za wygłoszone w sensie ogólnym.

 

Sposób 4. Nie od razu mówić o co nam chodzi, ale starać się, żeby przeciwnik przyjął najpierw wszystkie nasze przesłanki i dopiero z nich wyprowadzić wniosek.

 

Sposób 5. Użyć argumentu, który słusznie obiektywny nie jest, ale jest słuszny z perspektywy przeciwnika.

 

Sposób 6. Petitio principii – teza dowodzona użyta jako jedna z przesłanek.

 

Sposób 7. Metoda erotematyczna – zadawać dużo pytań i to takich, które zostały już zadane.

 

Sposób 8. Rozzłościć przeciwnika – tak, żeby nad sobą nie panował.

 

Sposób 9. Stawiać pytania, ale w takiej kolejności, żeby nie od razu wiadomo było o co chodzi.

 

Sposób 10. Jeśli przeciwnik negatywnie odpowie na nasze zapytanie postawić mu trzeba pytanie odwrotne, jakby domagając się odpowiedzi pozytywnej, albo dać mu do wyboru oba pytania, tak żeby nie zauważył, na którym nam zależy.

 

Sposób 11. Nie należy podsumowywać indukcji (wnioskowanie od szczegółów do ogólności), której nie wszystkie przesłanki zostały ustalone, ale przyjąć ją jakby była ustalona.

 

Sposób 12. Do nazywania rzeczy przeciwnika używać słów źle się kojarzących.

 

Sposób 13. Fałszywy dylemat: Tezę przeciwną do naszej sprowadzić do absurdu, tak aby przyjmując ją, przeciwnik wyszedł na głupca. Wtedy na pewno przyjmie naszą tezę.

 

Sposób 14. Gra na bezczelność: Twierdzić, że coś zostało ustalone, gdy w rzeczywistości nie zostało.

 

Sposób 15. Jeśli powiemy coś głupiego to dodajemy do tego inną, oczywistą tezę i to ją udowadniamy. Potem wysuwamy z tego wniosek, który uprawomocnia naszą pierwotną przesłankę. Należy przy tym mówić długo, żeby słuchacze zapomnieli, o czym była mowa na początku.

 

Sposób 16. Przy każdym twierdzeniu przeciwnika sprawdzamy, czy jest ono zgodne z tym, co powiedział on wcześniej, z tym co przyjmuję lub czym żyje. Gdy zauważymy nieścisłość, wytykamy ją.

 

Sposób 17. Bronimy się przed kontrargumentem zasłaniając się dwojakim podejściem do sprawy.

 

Sposób 18. Jeżeli przeciwnik obrał niekorzystną dla nas argumentacje należy jak najszybciej oderwać od niej uwagę i zmienić temat rozmowy.

 

Sposób 19. Jeżeli przeciwnik żąda argumentów przeciwko jakiejś swojej szczegółowej przesłance, a my takowymi nie dysponujemy, przenosimy dyskusję na płaszczyznę ogólników i dopiero teraz występujemy przeciwko tym przesłankom.

 

Sposób 20. Jeżeli uzgodniliśmy z przeciwnikiem pewne przesłanki, to nie pytamy jeszcze o wniosek, ale sami go wysnuwamy, nawet gdy brakuje doń jeszcze paru przesłanek. Jest to zastosowanie metody fallacia non causae ut causae (potraktowanie czegoś, co nie jest przyczyną, jako przyczyny).

 

Sposób 21. Jeśli przeciwnik używa argumentu chwiejnego lub sofistycznego – nie obalamy go, lecz również odpowiadamy takim argumentem. Nie będzie nam mógł wtedy nic zarzucić, a zwycięstwo będzie pewniejsze.

 

Sposób 22. Jeśli przeciwnik żąda przyjęcia czegoś, z czego wynikałby spor-ny problem, nie zgadzamy się traktując to jako petitio principii (użycie tezy dowodzonej jako przesłanki dowodu).

 

Sposób 23. Rozszerzamy twierdzenie przeciwnika poza granice prawdy, potem je obalamy, co stwarza pozór obalenia twierdzenia początkowego.

 

Sposób 24. Z tego, co mówi przeciwnik wyprowadzamy konsekwencje i je obalamy, jako niemożliwe. Znowu metoda fallacia non causae ut causae (potraktowanie czegoś, co nie jest przyczyną, jako przyczyny).

 

Sposób 25. Apagoga przez znalezienie choćby jednej przesłanki błędnej. Wyprowadzenie prawdziwości z niemożliwości twierdzenia przeciwnego.

 

Sposób 26. Retorsio argumenti – argument przeciwnika przeciw jemu samemu.

 

Sposób 27. Jeśli znajdziemy słaby punkt przeciwnika drążymy go.

 

Sposób 28. Argumentum ad auditoreskorzystając z niewiedzy słuchaczy obalamy argument przeciwnika czymś pozornie oczywistym, tak żeby słuchacze zrozumieli. Najlepiej jest w tej sytuacji przeciwnika ośmieszyć.

 

Sposób 29. Jeśli spostrzeżemy, że przegrywamy, to schodzimy na inny temat albo nieco atakujemy przeciwnika ad personam (argument natury osobistej, zob. sposób ostatni). Przeciwnik wtedy, wdając się w dyskusje traci swoją pozycję.

 

Sposób 30. Argumentum ad verecundiam (argument odwołujący się do poważania) – odnieść się do autorytetu (może być jakiś nieznany, ale o poważnym nazwisku), zacytować coś (nawet zmyślając), dać ludziom do zrozumienia, że przedstawiany pogląd jest przy-jęty przez ogół. G. Barkley powiedział kiedyś: „Mało ludzi myśli, ale każdy chce mieć swoje zdanie”.

 

Sposób 31. Odwołać się do swojego autorytetu, mądrości, wykształcenia, np.: „Jeśli nawet ja, jako profesor uniwersytetu i… tego nie rozumiem, to musi to być jakaś bzdura”, bądź to samo zrób z autorytetem przeciwnika.

 

Sposób 32. Zalicz poglądy przeciwnika do jakiejś ideologii (-izmu), to wzbudza nieufność, np.: „O coś takiego już słyszeliśmy, przecież to manicheizm”.

 

Sposób 33.Może to słuszne w teorii, ale w praktyce jest inaczej” – poprzez przeczenie skutkom praktycznym przeczymy przyczynom teoretycznym – więc coś w twierdzeniach przeciwnika jest nie tak.

 

Sposób 34. Jeżeli przeciwnik zwodzi z odpowiedzią na jakąś kwestię, jest to niechybny znak, że trafiliśmy na jego słaby punkt – można go drążyć.

 

Sposób 35. Argumnetum ad utili: argument odwołujący się do użyteczności: „Przecież, gdyby to co mówisz okazałoby się prawdą skutki tego odczułbyś na własnej skórze”. Najlepiej jest się tutaj odwołać do przekonań słuchaczy.

 

Sposób 36. Zamieszać w głowie długim gadaniem. Popisać się erudycją, naukowym słownictwem, mówić z poważną miną, tak żeby wszyscy myśleli, że sami wiemy o czym gadamy.

 

Sposób 37. Jeżeli, na nieszczęście dla siebie, przeciwnik dla słusznej tezy obrał zły dowód, zbijamy go z łatwością, zbijając tym samym jego tezę.

 

Sposób ostatni Argumentum ad personam – atak na przeciwnika w sytuacji przegranej. Jeśli zacznie się bronić – traci pozycje. Na tego typu argumenty należy odpowiadać spokojnie i zwracać uwagę o nieodbieranie od tematu.

 

W ostatnim wyjaśnieniu Autor mówi, za Arystotelesem, że dyskutować należy tylko z takimi, którzy mają dość rozumu, żeby nie pleść absurdów, których potem sami się wstydzą. Należy dyskutować za pomocą argumentów, a nie apodyktycznych wypowiedzi. Argumentów przeciwnika należy wysłuchiwać i w nie wnikać. Należy dyskutować z ludźmi, którzy cenią sobie prawdę, lubią słyszeć słuszne argumenty także z ust przeciwnika i są dość sprawiedliwi, aby móc znieść świadomość, że nie mają racji, jeżeli prawda jest po drugiej stronie.

 

Inne chwyty erystyczne używane w dyskusjach

Błędne koło: definiujemy coś przez to samo, ale ujęte w innych słowach, np.: „Pada deszcz, bo z nieba lecą krople wody”.

Argumentum ad ignorancjum: wykorzystanie niewiedzy przeciwnika co do faktów

Argumentum ad populum: wypowiedź apeluje do poczucia dumy słuchaczy, np.: „My, Polacy, nie możemy się z tym zgodzić”.

Argumentum ad reverencia: odwołanie się do szlachetności, godności, wykształcenia przeciwnika, np.: „Pan, jako wykształcony człowiek, zgodzi się, że…” (zob. sposób 31.).

Argumentum ad vanitatem: odwołanie się do pychy przeciwnika, np.: „Pan jako wybitny człowiek zgodzi się, że…”.

Argumentum ad miseracordium: odwołanie się do miłosierdzia.

Argumentum ad bakulum (argument kija): odwołanie się do groźby.

Argumentum ad hominem: „Uważaj co mówisz, bo Ciebie też to dotyczy”.

Argumentum ad personam: „Nie masz racji, bo jesteś głupi”. (por. sposób ostatni)

Argumentum ad auditores: zwrócenie się do słuchaczy, izolacja przeciwnika.

Argument słomianej kukły: drążnie słabej strony przeciwnika (por. sposoby 27. i 34.).

 

Obrona, kiedy przeciwnik używa nieuczciwych chwytów

1. Kontrchwyt – czasami w konsekwencji zauważenia użycia nieuczciwego chwytu przez oponenta istnieje pokusa zastosowania innego chwytu i próby pokonania oponenta jego własną bronią (por. sposób 21.), ale tym sposobem dajemy się wciągnąć do „gry” przeciwnika i już ciężko będzie nam użyć drugiego, skuteczniejszego sposobu – NIE POLECAM!

2. Ujawnienie chwytu – wskazanie słuchaczom jakiego nieuczciwego chwytu użył rozmówca. Jest do droga pewniejsza od poprzedniej, bo po pierwsze wykazujemy się uczciwością i nie dajemy się wciągnąć w „grę” przeciwnika, a poza tym pokazujemy słuchaczom, że znamy się na sztuce dyskutowania, pokazujemy swój profesjonalizmPOLECAM.

 

Gdy widzimy, że przegrywamy

Co zrobić, gdy dyskusja jednak nie idzie po naszej myśli. Trzy sposoby:

  1. Przerywnik: krótka przerwa, na rozładowanie emocji
  2. Podsumowanie poprzedniej części dyskusji: musi to zrobić ktoś, kto przedstawi nas, nasze poglądy i poprzednią część dyskusji w korzystny dla nas sposób, możemy spróbować zrobić to również sami
  3. Swoje podsumowanie najlepiej zawrzeć w jakiejś sentencji, sloganie – ludzie łatwiej to zapamiętują.

 

Jeśli interesuje Was tematyka debat i dyskusji oraz generalnie wystąpień publicznych, to zapraszam Was do wzięcia udziału w kursie online Storytelling, Wystąpienia i Debaty w Edukacji, który przygotowałem dla Centrum Dobrego Wychowania. W kursie znajdziecie opis różnych metod dyskusyjnych oraz mnóstwo informacji i gotowych materiałów (m.in. streszczenie Erystyki Schopenhauera w formacie pdf) dotyczących tego jak skutecznie przemawiać i argumentować za swoim stanowiskiem.

ZOBACZ KURS Storytelling, Wystąpienia i Debaty w Edukacji

 

Podsumowując wpis: jeśli chcemy być dobrze przygotowani do wystąpień publicznych, musimy być przygotowani, na to, że nasze wystąpienie wywoła dyskusje. Dyskusja ma sens jedynie wtedy, kiedy daje wartość słuchaczom i dyskutantom, a nie jest tylko sztuką dowodzenia swojej racji. Zapraszam do dyskusji w komentarzach.

 

  •  

    Jeśli chcesz wiedzieć jeszcze więcej o skutecznym działaniu, zapraszam do zapoznania się z moim podręcznikiem: Jak Uczyć Skuteczności.

    Jest to podręcznik osobistej skuteczności, z wiedzą, którą powinniśmy poznać jeszcze w szkole.

    ZOBACZ PODRĘCZNIK

     

 

Pobierz Darmowy E-book

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *