Jak dbać o wygląd zewnętrzny, kondycję i higienę według Biblii

Kolejny wpis zbierający biblijne porady dotyczące skutecznego życia. Przyglądam się w nim kwestiom związanym z wyglądem zewnętrznym, sportem, odpoczynkiem, snem oraz higieną osobistą.

 

Kwestię dbałości o ciało w Biblii podzieliłem na dwa wpisy. To już drugi z nich, dlatego przed lekturą zachęcam do zerknięcia do poprzedniego, tak, żeby mieć pełny ogląd:

Co Biblia mówi zdrowiu, odżywianiu i alkoholu

– Jak dbać o wygląd zewnętrzny, kondycję i higienę według Biblii [niniejszy wpis]

 

Plan wpisu:

Sport i aktywności fizyczna w Biblii

Biblijne porady dotyczące odpoczynku

Odpoczynek jest ważny, choć nie może być celem samym w sobie

Jak odpoczywać

Biblijne porady dotyczące snu

Dbałość o wygląd zewnętrzny i estetykę ubioru wg Biblii

Piękno zewnętrzne wynika z piękna wewnętrznego

Jak dbać o piękno

Ludzka twarz mówi bardzo wiele

Biblijne porady dotyczące higieny

Krótkie podsumowanie

 

 

Sport i aktywności fizyczna w Biblii

Dbałość o własne ciało to nie tylko kwestie zdrowotne, czy żywieniowe, które omówiliśmy w poprzednim wpisie, ale także dbałość o kondycję fizyczną. Paweł Apostoł zauważa:

Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? (1 Kor 6, 19)

Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus – Kościół. (Ef 5, 29)

 

Jednocześnie ćwiczenia cielesne nie mogą stać się celem samym w sobie i trzeba ustawić je w odpowiedniej hierarchii.

Odrzucaj natomiast światowe i babskie baśnie! Sam zaś ćwicz się w pobożności! Bo ćwiczenie cielesne nie na wiele się przyda; pobożność zaś przydatna jest do wszystkiego, mając zapewnienie życia obecnego i tego, które ma nadejść. (1 Tm 4, 7-8)

 

Warto zauważyć, że określenie „nie na wiele”, nie oznacza, że na nic.

Biblia przypomina nam też o tym, że zawodowy sport wiąże się z rywalizacją oraz odmawianiem sobie wszystkiego, choć jednocześnie prowadzi jedynie do przemijającej nagrody. Jednocześnie postawa walczących do końca i oddanych sprawie sportowców powinna nas inspirować do maksymalnego wysiłku i zaangażowania wkładanego w nasze życie:

Czyż nie wiecie, że gdy zawodnicy biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie biegną, lecz jeden tylko otrzymuje nagrodę? Przeto tak biegnijcie, abyście ją otrzymali. Każdy, który staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni, aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś nieprzemijającą. (1 Kor 9, 24-25)

 

Dalszy fragment 1 Listu do Koryntian możemy odczytać tak, jakby Święty Paweł sugerował nam, że sport może być formą „poskromienia ciała”, które skłonne jest do grzechu. Przecież regularne uprawianie aktywności fizycznej pomaga walczyć z pokusami dotyczącymi grzechów ciała, jak np. nieczystości, nieumiarkowania, czy lenistwa:

Ja przeto biegnę nie jakby na oślep; walczę nie tak, jakbym zadawał ciosy w próżnię, lecz poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym innym głosząc naukę, sam przypadkiem nie został uznany za niezdatnego. (1 Kor 9, 26-27)

 

Święty Paweł porównuje zmagania sportowców do naszych zmagań duchowych, jednocześnie sugeruje, że warto wybrać jednak te „dobre zawody”, a nie tylko te, które dadzą nam nagrodę przemijającą:

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. (2 Tm 4, 7)

I my zatem mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, odłożywszy wszelki ciężar, [a przede wszystkim] grzech, który nas łatwo zwodzi, winniśmy wytrwale biec w wyznaczonych nam zawodach. (Hbr 12, 1)

 

Biblia udziela jeszcze jednej ciekawej porady, której wykorzystanie na pewno znajdzie zastosowanie w sporcie:

Bo jeżeli męczysz się, biegnąc z pieszymi, to jakże pójdziesz w zawody z jeźdźcami? (Jr 12, 5)

 

Choć akurat w tym fragmencie porada ta przytaczana jest jako zachęta do jeszcze większej gotowości do służby Bożej możemy ją odnieść także do stawiania sobie wysokich wymagań jeśli chodzi o zmagania sportowe i nie porównywania się do słabszych od siebie, a raczej dążenia do poziomu tych lepszych.

 

Valentin de Boulogne (autorstwo prawdopodobne). Święty Paweł pisze swoje listy (1618-1620)
Muzeum Sztuk Pięknych, Houston (wikimedia.org)

 

 

Biblijne porady dotyczące odpoczynku

Odpoczynek jest ważny, choć nie może być celem samym w sobie

Pierwszą sprawą dotyczącą biblijnego spojrzenia na odpoczynek jest to, że odpoczynek jest nie tylko prawem, ale także pewnego rodzaju powinnością moralną wynikającą z przykazania miłości. Biblia podkreśla znaczenie odpoczynku, zauważając, że nawet sam wszechmogący Bóg (który jak się domyślamy nigdy nie czuje zmęczenia) odpoczął po dziele stworzenia świata:

A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął1 dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął. Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając. (Rdz 2, 2-3)

 

Odpoczynek należy się nam jak i ludziom, od których zależy nasza praca i jest to sprawa na tyle ważna, że aż znalazła się w syntezie moralności biblijnej jaką stanowi Dekalog:

Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty. (Wj 20, 8-11)

 

Nieprzestrzeganie dnia szabatu i wykonywanie w tym dniu pracy było u Izraelitów karane nawet śmiercią (zob. Wj 31, 12-18) i zobaczcie, że traktowanie odpoczynku jako nakazu (a nie tylko jako przywileju) jest w pewnym stopniu sensowne z perspektywy społeczności lub np. organizacji, bo człowiek niewypoczęty będzie gorzej wykonywał swoje zadania, co w najlepszym wypadku może skończyć się mniejszą efektywnością całej organizacji, a w najgorszym nawet zagrożeniem życia. Z drugiej strony pamiętajmy jednak o słowach Pana Jezusa:

To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. (Mk 2, 27b)

 

Jeśli mamy możliwość zrobienia czegoś dobrego lub nasza praca związana jest z zaspokajaniem podstawowych potrzeb, jak np. jedzenie, (zob. Mt 12, 1-8; Mk 2, 23-28; Łk 6, 1-5, gdzie opisane jest łuskanie przez uczniów kłosów zboża w szabat) lub kwestie związane z zdrowiem i bezpieczeństwem (zob. Mt 12, 9-14, gdzie Jezus uzdrawia w szabat), to nie wahajmy się pracować w niedzielę, jeśli jednak robimy biznes, remontujemy mieszkanie lub sprzątamy na działce, to dla naszego dobra zróbmy sobie odpoczynek.

 

Dlatego Biblia przestrzega przed pracoholizmem i nadmiarem pracy prowadzącej w założeniu do bogacenia się (choć nie zawsze do niego doprowadzająca):

Lepsza jest jedna garść pokoju niż dwie garści bogactw i pogoń za wiatrem. (Koh 4, 6)

 

Biblia zauważa również, że odpoczynek to dar od Boga – a skoro jest to dar od Boga możemy o niego prosić:

Oto urodzi ci się syn, będzie on mężem pokoju, bo udzielę mu pokoju ze wszystkimi wrogami jego wokoło; będzie miał bowiem na imię Salomon i za dni jego dam Izraelowi pokój i odpoczynek. (Krn 22, 9)

Rzekł bowiem Dawid: «Pan, Bóg Izraela, dał odpoczynek swemu ludowi i zamieszkał w Jerozolimie na stałe. (Krn 23, 25)

 

W kontekście odpoczynku trzeba zauważyć, że Biblia mówi o tym, że na odpoczynek przeznaczony jest siódmy dzień tygodnia, który to dzień jest jakby jakościowo inny niż pozostałe dni tygodnia. Nie pojawia się natomiast myśl mówiąca o tym, że w ciągu dnia jest czas przeznaczony na pracę i odpoczynek. Na pewno napiszę o tym więcej, przy okazji tematu pracy i pieniędzy (bo dla nas tematy te są powiązane, co w Biblii w ogóle nie jest oczywiste), tutaj chcę wspomnieć tylko o tym, że Biblia wyraźnie mówi o tym, że powinno się pracować od rana do wieczora (a nie tylko w jakieś określonych godzinach, a potem odpoczywać):

Rano siej swoje ziarno i do wieczora nie pozwól spocząć swej ręce. (Koh 11, 6a)

Człowiek wychodzi do swojej pracy, do trudu swojego aż do wieczora. (Ps 104, 23)

Wyznaczywszy mu dzień, w większej liczbie przyszli do niego do mieszkania, a on [Paweł] przytaczał im świadectwa o królestwie Bożym; od rana aż do wieczora przekonywał ich o Jezusie na podstawie Prawa Mojżeszowego i Proroków.  (Dz 28, 23)

 

A nawet Biblia zauważa, że czasami nocą praca też jest potrzebna. Na przykład Pan Jezus też pracował w nocy (choć zdecydowanie częściej w nocy się modlił – a jest to jednak czynność nieco odmienna od pracy):

Z nastaniem wieczora przyprowadzono Mu wielu opętanych. On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił. (Mt 8, 16)

 

W nocy pracuje również dzielna niewiasta (czyli ideał kobiety Izraelskiej opisany w poemacie kończącym Księgę Przysłów):

Wstaje, gdy jeszcze jest noc, i żywność rozdziela domowi, <a obowiązki – swym dziewczętom>. (Prz 31, 15)

 

oraz Apostoł Paweł:

… ani u nikogo nie jedliśmy za darmo chleba, ale pracowaliśmy w trudzie i zmęczeniu, we dnie i w nocy, aby dla nikogo z was nie być ciężarem. (2 Tes 3, 8)

 

Pamiętajmy też o tym, że Biblia wyraźnie podkreśla fakt tego, że odpoczynek nie jest jednak celem samym w sobie. Nie pracujemy po to, żeby odpoczywać, tzn. nie pracujemy po to, żeby nie pracować. Odpoczynek ma służyć lepszemu wykonywaniu przez nas pracy. Przed wypełnianiem swojego życia tylko odpoczynkiem bardzo wyraźnie przestrzega nas Biblia, grożąc za to nawet rychłą śmiercią:

Niejeden wzbogacił się mozołem i swoją chciwością, a oto udział jego w nagrodzie: gdy powie: «Znalazłem odpoczynek i teraz mogę żyć z moich dostatków» – nie wie, ile czasu minie, a zostawi je innym i umrze. (Syr 11, 18-19)

I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj! Lecz Bóg rzekł do niego: "Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?" (Łk 12, 19-20)

 

Powyższe wersety zbierają pewną wielowiekową mądrość, którą obecnie obserwujemy w zjawisku przedwczesnej umieralności mężczyzn nie długo po przejściu na  emeryturę. Zjawisko to tłumaczy się faktem utraty zaangażowania w konstruktywne działania, które podejmowane były w ramach pracy zawodowej. Jeśli mężczyzna, po przejściu na emeryturę, nie zaangażuje swojej energii życiowej w inne działania, traci chęć do życia i jest bardziej podatny na choroby. Co ciekawe podobnego zjawiska nie obserwuje się u kobiet, które w mniejszym stopniu wiążą poczucie realizacji ważnych życiowych zadań z pracą zawodową.

 

 

Jak odpoczywać

Na pewno ważnym wymiarem dobrego odpoczynku jest dobrze wykonana praca. Zupełnie inaczej się odpoczywa, kiedy dobrze wykonaliśmy naszą pracę i mamy poczucie spełnienia, a inaczej kiedy np. obijaliśmy się w pracy.

Nic lepszego dla człowieka, niż żeby jadł i pił, i duszy swej pozwalał zażywać szczęścia przy swojej pracy. Zobaczyłem też, że z ręki Bożej to pochodzi. (Koh 2, 24)

 

Pan Jezus zaprasza nas też, żebyśmy odpoczywali w miejscu pustynnym, czyli w samotności i ciszy:

Wtedy Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco!». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. (Mk 6, 30-31)

 

Czasami jako odpoczynek traktujemy np. spotkanie z przyjaciółmi, wyjście do teatru, czy wyjście na imprezę, oczywiście te sprawy też są ważne, ale dobrze, żeby nie zastępowały nam odpoczynku w samotności. Dzięki spędzaniu czasu samemu ze sobą, w ciszy, możemy naprawdę wypocząć i mieć lepszy dostęp do swoich myśli. Jezus często spędzał samotnie czas na modlitwie, ale taka samotna modlitwa na pewno była dla Niego wytchnieniem od działalności publicznej:

Lecz tym szerzej rozchodziła się Jego sława, a liczne tłumy zbierały się, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych niedomagań. On jednak usuwał się na miejsca pustynne i modlił się. (Łk 5, 15-16)

 

Biblia zauważa również jedną bardzo ciekawą sprawę. Poszukiwanie mądrości i podążanie jej drogami daje nam prawdziwy odpoczynek:

Postanowiłem bowiem wprowadzić ją [mądrość] w czyn, zapłonąłem gorliwością o dobro i nie doznałem wstydu. Patrzcie oczami: mało się natrudziłem, a znalazłem dla siebie wielki odpoczynek. (Syr 51, 18.27)

 

Myślę, że możemy ten fragment rozumieć na dwa sposoby: po pierwsze szukając Bożej mądrości znajdujemy wszystko co nam potrzeba (w tym właśnie odpoczynek), po drugie jednak kiedy w naszym życiu kierujemy się mądrością, tzn. wszystko staramy się planować z rozwagą, przemyśleniem i wyczuciem, słuchamy siebie i innych, nie wybieramy dróg na skróty – wtedy nasze życie układamy w taki sposób, że jest w nim odpowiednio dużo miejsca na odpoczynek i jest to prawdziwy (wielki) odpoczynek. W takim odpoczynku prawdziwie odpoczywa nasze serce i nie ma w nim niepokoju.

 

O takim też Bożym odpoczynku serca zdaja się mówić autor listu do Hebrajczyków:

Kto bowiem wszedł do Jego odpoczynku, odpocznie po swych czynach, jak Bóg po swoich. Spieszmy się więc wejść do owego odpoczynku, aby nikt nie szedł za tym samym przykładem nieposłuszeństwa. (Hbr 4, 10-11)

 

Pamiętajmy też, o jeszcze jednej sprawie wyraźnie zarysowanej w Biblii. Biblijny światopogląd nie ogranicza naszego życia tylko do tego, co dzieje się tu i teraz na ziemi, ale wybiega w przyszłość i to, co się będzie działo z nami po śmierci. A dopiero tam, będzie dla nas prawdziwy odpoczynek (czasami mówimy: „wieczny odpoczynek”), choć może nie mieć on formy, błogiego nicnierobienia, jak my czasami sobie to wyobrażamy:

… lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. (1 Kor 2, 9)

 

Marten van Valckenborch. Chrystus broni łuskania kłosów w szabat (1580-1590)
Muzeum Historii Szktuki, Wiedeń (wikimedia.org)
Mt 12, 1-8; Mk 2, 23-28; Łk 6, 1-5

 

 

Biblijne porady dotyczące snu

Z tematem odpoczynku związany jest także sen. Zobaczmy jakie porady daje nam Biblia w odniesieniu do tego zagadnienia:

 

– Przypominanie sobie o bożej obecności i Jego błogosławieństwach przed snem, co na pewno działa uspokajająco i wyciszająco, a przez to nasz sen będzie spokojniejszy:

Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem – Panem jedynym. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił. Niech pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dziś nakazuję. Wpoisz je twoim synom, będziesz o nich mówił przebywając w domu, w czasie podróży, kładąc się spać i wstając ze snu. (Pwt 6, 4-7)

Kładę się, zasypiam i znowu się budzę, bo Pan mnie podtrzymuje. (Ps 3, 6)

Wlałeś w moje serce więcej radości niż w czasie obfitego plonu pszenicy i młodego wina. Gdy się położę, zasypiam spokojnie, bo Ty sam jeden, Panie, pozwalasz mi mieszkać bezpiecznie. (Ps 4, 8-9)

 

Tak jak sen Jezusa, który ciągle żył w głębokiej relacji do Boga Ojca i mógł spać spokojnie nawet na miotanej falami łodzi w czasie burzy, nawet pomimo tego, że te fale zalewały łódź, co oznacza, że w łodzi było mokro (Mt 8, 23, 27; Mk 4, 35-41; Łk 8, 22-25). Jezus zbudzony przez Apostołów najpierw uspokaja ich samych, a potem także burzę (u Matusza w takiej kolejności, a u Marka i Łukasza w odwrotnej zaczynając od uspokojenia burzy), pokazując tym samym, że ma możliwość uspokojenia zarówno naszego serca, jak i okoliczności zewnętrznych które nie pozwalają nam spokojnie spać:

Gdy wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. Nagle zerwała się gwałtowna burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: «Panie, ratuj, giniemy!» A On im rzekł: «Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary?» Potem wstał, rozkazał wichrom i jezioru, i nastała głęboka cisza. A ludzie pytali zdumieni: «Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?» (Mt 8, 23-27)

 

– Nie przejadanie się przed snem:

Zdrowy jest sen [człowieka], gdy ma umiarkowanie syty żołądek, wstaje on wcześnie, jest panem samego siebie. Udręka bezsenności, bóle żołądka i kolki w brzuchu – u łakomego człowieka. (Syr 31, 20)

 

– W dobrym śnie będzie przeszkadzać ciągle myślenie o majątku, bogactwie i pieniądzach:

Bezsenność z powodu bogactwa wyczerpuje ciało, a troska o nie oddala sen. Troska nocnego czuwania oddala drzemkę, bardziej niż ciężka choroba wybija ze snu. (Syr 31, 1-2)

 

– Dobry sen może nam również zapewnić wysiłek fizyczny (jak u robotnika):

Słodki jest sen robotnika, czy mało, czy dużo on zje, lecz bogacz mimo swej sytości nie ma spokojnego snu. (Koh 5, 11)

 

– Za to lenistwo prowadzi do ospałości, czyli ciągłego poczucia niewyspania:

Lenistwo pogrąża w ospałość, głód cierpi dusza niedbała. (Prz 19, 15)

 

– Biblia przestrzega przed zbyt długim snem:

Bojaźń Pańska prowadzi do życia: klęska nawiedzi tego, kto lubi spać długo. (Prz 19, 23)

 

– I jednocześnie zachęca do tego, żeby wstawać wcześnie rano w poszukiwaniu mądrości:

Mądrość wywyższa swych synów i ma pieczę o tych, którzy jej szukają. Kto ją miłuje, miłuje życie, a kto dla niej rano wstaje, będzie napełniony weselem. (Syr 4, 11-12)

Kto dla niej wstanie o świcie, ten się nie natrudzi, znajdzie ją bowiem siedzącą u drzwi swoich. (Mdr 6, 14)

 

Odnośnie zaś snów, czyli marzeń sennych Biblia jest tutaj bardzo ostrożna. O tyle o ile Bóg w snach przemawia do postaci z Starego Testamenty głównie za pomocą symboli, które tylko wybrani dzięki łasce Bożej potrafią tłumaczyć (np. Józef – syn Jakuba wytłumaczył sen podczaszego – Rdz 40, oraz faraona – Rdz 41, a Daniel sny Nabuchodonozora, Dn 2; Dn 4, chociaż np. do Jakuba w snie, w którym ujrzał on drabinę, mówił wprost o oddaniu mu i jego potomstwu ziemi – Rdz 28, 12-15) a do postaci z Nowego Testamentu wprost (np. do Józefa, Mt 1, 20-14; Mt 2, 13-14; Mt 2, 19-20 lub do mędrców ze wschodu Mt 2, 12), to jednak Biblia wyraźnie przestrzega przed samodzielnym interpretowaniem własnych snów, które może prowadzić np. do bałwochwalstwa:

Jeśli powstanie u ciebie prorok, lub wyjaśniacz snów, i zapowie znak lub cud, i spełni się znak albo cud, jak ci zapowiedział, a potem ci powie: «Chodźmy do bogów obcych – których nie znałeś – i służmy im», nie usłuchasz słów tego proroka, albo wyjaśniacza snów. (Pwt 13, 2-4a)

Bo to mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Nie dajcie się wprowadzić w błąd przez waszych proroków, którzy są wśród was, i przez waszych wróżbitów; nie zwracajcie uwagi na wasze sny, jakie śnicie. (Jr 29, 8)

 

lub pogoni za sprawami nierealnymi (zob. cały fragment Syr 34, 1-7):

Marzenia senne bardzo wielu w błąd wprowadziły, którzy zawierzywszy im upadli. (Syr 34, 7)

 

Eugène Delacroix. Chrystus na Morzu Galilejskim (1854)
Walters Art Museum, Baltimore (wikimedia.org)
Mt 8, 23, 27; Mk 4, 35-41; Łk 8, 22-25

 

 

  • Podręcznik - Jak Uczyć SkutecznościWięcej o tym, jak działać skutecznie i żyć z innymi znajdziecie w moim podręczniku:
    Jak Uczyć Skuteczności

    ZOBACZ PODRĘCZNIK

 

Dbałość o wygląd zewnętrzny i estetykę ubioru wg Biblii

Piękno zewnętrzne wynika z piękna wewnętrznego

Z tematem dbałości o ciało związane jest również zagadnienie wyglądu zewnętrznego i estetyki ubioru. Analizę biblijnego podejścia do wyglądu zewnętrznego rozpocznijmy tego, że Biblia stwierdza, że Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo:

A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. (Rdz 1, 26a)

Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie, godne podziwu są Twoje dzieła. (Ps 139, 14a)

 

Jesteśmy więc stworzeni na obraz piękna Boga i w nas samych możemy to piękno widzieć. Biblia przypomina o tym zauważając, że patrząc na piękno stworzenia możemy widzieć w nim piękno jego Stwórcy:

Bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę. (Mdr 13, 5)

 

Jak jednak zauważyliśmy w wpisie o zdrowiu Biblia postrzega człowieka jako jedność. Piękno ciała, nie można rozdzielać wiec od piękna duszy. Biblijne postrzeganie człowieka wpisuje się w rozpowszechniony w starożytności pogląd, że prawdziwe piękno powiązane jest z dobrem. Do koncentracji na tak rozumianym pięknie zachęca nas Biblia np. w słowach:

Ich [żon] ozdobą niech będzie nie to, co zewnętrzne: uczesanie włosów i złote pierścienie ani strojenie się w suknie, ale wnętrze serca człowieka o nienaruszalnym spokoju i łagodności ducha, który jest tak cenny wobec Boga. (1 P 3, 4-3)

 

Jednocześnie przestrzegając przed koncentracją na tym, co zewnętrzne, bo to może nas zwodzić:

Pan jednak rzekł do Samuela: «Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż nie wybrałem go, nie tak bowiem człowiek widzi <jak widzi Bóg>, bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce». (1 Sm 16)

Kłamliwy wdzięk i marne jest piękno: chwalić należy niewiastę, co boi się Pana. (Prz 31, 30)

Odwróć oko od pięknej kobiety, a nie przyglądaj się obcej piękności: przez piękność kobiety wielu zeszło na złe drogi, przez nią bowiem miłość namiętna rozpala się jak ogień. (Syr 9, 8)

Nie wychwalaj męża z powodu jego pięknej postawy ani się nie brzydź człowiekiem z powodu jego wyglądu. (Syr 11, 2)

 

Czy jednak Biblia podpowiada nam, żeby nie dbać o wygląd zewnętrzny? Przecież Biblijna mądrość zauważa, że wygląd zewnętrzny człowieka i jego zewnętrzne zachowanie może coś nam o nim powiedzieć:

Mąż bywa poznany z wejrzenia, z wyglądu twarzy poznaje się rozumnego. Ubranie męża, uśmiech ust i chód jego mówią o nim, kim jest. (Syr 19, 29-30)

Bezwstyd kobiety można poznać po niespokojnym podnoszeniu oczu i po rzucaniu spojrzeń. (Syr 26, 9)

Już chłopca można poznać po zachowaniu, czy prawe i czyste będą jego czyny. (Prz 20, 11)

 

Dbałość o ubiór i swój wygląd zewnętrzny mówią ludziom dokoła, kim jesteśmy. Ta dbałość jest również docenianiem piękna stworzenia i odkupienia:

Za [wielką] bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele! (1 Kor 6, 20)

 

 

Jak dbać o piękno

Jakie więc Biblia daje nam porady dotyczące dbałości o wygląd zewnętrzny:

 

– dbaj o piękno wypowiadanych przez Ciebie słów:

Piękność kobiety rozwesela oblicze i przewyższa wszystkie pożądania człowieka; a jeśli w słowach swych mieć będzie ona współczucie i słodycz, mąż jej nie jest już jak inni ludzie. (Syr 36, 22-23)

 

– pamiętaj, że piękno bez rozsądku jest nic nie warte:

[Czym] w ryju świni złota obrączka, [tym] piękna kobieta, ale bez rozsądku. (Prz 11, 22)

 

– piękno objawia się w spokoju, skromności i powściągliwości:

Dar Pana – żona spokojna i za osobę dobrze wychowaną nie ma odpłaty. Wdzięk nad wdziękami skromna kobieta i nie masz nic równego osobie powściągliwej. (Syr 26, 14-15)

 

– dbaj o zdrowie ciała (współczesna rzeczywistość zdaje się rozdzielać kwestie zdrowia i piękna, bo niektóre zabiegu upiększające wcale nie służą zdrowiu):

Jak słońce wschodzące na wysokościach Pana, tak piękność dobrej kobiety między ozdobami jej domu. Jak światło błyszczące na świętym świeczniku, tak piękność oblicza na ciele dobrze zbudowanym. (Syr 26, 16-17)

 

– ubieraj się w ładnie („zdobny”, to znaczy „ozdobiony”, „ładny”), ale z wstydliwością, tzn. żeby nie odsłaniać części ciała mogących wzbudzać pożądanie, a nade wszystko dbaj o wykonywanie dobrych uczynków:

Podobnie kobiety – w skromnie zdobnym odzieniu, niech się przyozdabiają ze wstydliwością i umiarem, nie przesadnie zaplatanymi włosami albo złotem czy perłami, albo kosztownym strojem, lecz przez dobre uczynki, co przystoi kobietom, które się przyznają do pobożności. (1 Tm 2, 9-10)

 

Odnośnie włosów Biblia zwraca uwagę, że włosy w nieładzie charakteryzują chorych (Kpł 13, 45), osoby w żałobie (Est 4, 17b) oraz nierządnice (Łk 7, 38). W 1. Liście Świętego Pawła do Koryntian pojawia się również taki fragment:

Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy, podczas gdy dla kobiety jest właśnie chwałą? Włosy bowiem zostały jej dane za okrycie. (1 Kor 11, 14-15)

 

Na kartach Biblii opisanych jest wielu mężczyzn, którzy nosili długie włosy np. w wyniku złożenia ślubu nazireatu (np. Samson). Wydaje się więc, że w tym fragmencie chodzi bardziej o zachowywanie tradycyjnego uczesania i ubioru (np. odnośnie nakrycia głowy). Zresztą na podstawie tego fragmentu do dziś obowiązuje zwyczaj zdejmowania przez mężczyzn nakryć głowy w kościołach (zob. cały fragment 1 Kor 1, 1-16).

 

Myślę, że podobna myśl pojawia się również w fragmencie:

Kobieta nie będzie nosiła ubioru mężczyzny ani mężczyzna ubioru kobiety; gdyż każdy, kto tak postępuje, obrzydły jest dla Pana, Boga swego. (Pwt 22, 5)

 

Oczywiście możemy dyskutować co, to w ogóle znaczy, np. w kwestii spodni. Akurat ten fragment Biblii zdaje się odnosić do praktyk bałwochwalczych ludów pogańskich, ale myślę, że mądrość jaką możemy z niego wyciągnąć jest taka, że nasze ubranie nie powinno wzbudzać kontrowersji społecznych.

 

Bardzo często też jakieś niestandardowe ubiory lub uczesania mogą być formą chęci budowania swojego poczucia wartości na wyróżnianiu się i kontestowaniu tradycji. Biblia przestrzega jednak przed budowaniem swojego poczucia wartości i postrzegania przez innych na podstawie swojego ubioru:

Nie chlub się ubraniem, które cię okrywa, a w dniu twej chwały nie bądź zarozumiały: zdumiewające są bowiem dzieła Pana i zakryte sprawy Jego przed ludźmi. (Syr 11, 4)

 

– rozważ samodzielne szycie ubrań dla siebie, na wzór dzielnej niewiasty z poematu kończącego Księgę Przysłów, która sama sporządza sobie ubrania i dzięki temu są one bardzo wysokiej jakości:

… sporządza sobie okrycia, jej szaty z bisioru i z purpury. (Prz 31, 22)

 

– ale kiedy już samodzielnie szyjesz swoje ubrania nie używaj zupełnie różnych materiałów:

Nie wdziejesz sukni utkanej naraz z wełny i lnu. (Pwt 22, 11)

 

Zobaczcie, że ten nakaz ma jak najbardziej praktyczny sens. Len pierze się w wysokich temperaturach, a wełnę w niskich, tak więc wypranie ubioru składającego się z lnu i wełny będzie problematyczne, ponieważ albo jakiś fragment będzie niewyprany albo inny będzie zniszczony. Myślę, zresztą, że ta porada może dotyczyć łączenia także innych rodzajów tkanin, właśnie z powodu niepraktyczności prania takiego ubioru.

 

– dobre użycie perfum podkreśla piękno wypowiadanych słów:

Miodem najświeższym ociekają wargi twe, oblubienico, miód i mleko pod twoim językiem, a zapach twoich szat jak woń Libanu. (Pnp 4, 11)

 

– używanie perfum podkreśla piękno także u mężczyzny:

Woń twych pachnideł słodka, olejek rozlany – imię twe, dlatego miłują cię dziewczęta. (1 Pnp 3)

 

– Biblia zabrania samookaleczania w tym tytułowania, jako praktyk wywodzących się z rytuałów pogańskich:

Nie będziecie nacinać ciała na znak żałoby po zmarłym. Nie będziecie się tatuować. Ja jestem Pan! (Kpł 19, 28)

Odnośnie tatuaży to nie do końca wiadomo, czy słowo pojawiające się w tym miejscu (קַֽעֲקַ֔ע – qa·‘ă·qa‘), które pojawia się w Biblii tylko raz, właśnie tu, oznacza coś, co dzisiaj określamy mianem tatuaży (w polskim tłumaczeniu Biblii słowo „tatuaż” lub inne wywodzące się od niego, również występują tylko tutaj). Ważne jest jednak to, że Biblia potępia samookaleczanie się ponieważ powiązane jest ono z kultem pogańskim (zob. np. 1 Krl 18, 28, gdzie samookaleczanie się pogańskich proroków Baala zaznaczone jest jako ich zwyczaj). Samookaleczanie się jest wyrazem braku miłości do samego siebie i oznaką jakiejś formy nienawiści (może nawet nieświadomej) do swojego ciała. Dosyć wnikliwe opracowanie tego tematu, dotykające takich pojęć jak „piętno”, czy „znamię” można znaleźć tu:

Czy w Biblii jest mowa o tatuażach?

 

– szczególnym wyrazem ukazywania piękna jest taniec, który w Biblii najczęściej ma formę chwalenia Boga i cieszenia się z Jego zwycięstw. Kobiety tańczą witając wojowników (Sdz 11, 34; 1 Sm 18, 6). Psalmy zachęcają do chwalenia Boga tańcem (Ps. 149; Ps 150) i dziękują mu za to, że zamienia narzekania w taniec, czyli smutek w radość (Ps 30, a o odwrotnej zmianie mówi Lm 5, 15). Król Dawid wraz z ludem tańczy przed Arką Przymierza (2 Sm 6, 5; 1 Krn 13). Tańce towarzyszyły również uczcie wydanej z powodu powrotu syna marnotrawnego (Łk 15, 25). Taniec był też wyrazem kultu bałwochwalczego, tańczyli np. prorocy Baala (1 Krl 18, 26) lub Izraelici po sporządzeniu złotego cielca (Wj 32, 19). W 7. rozdziale Pieśni na Pieśniami chór i oblubieniec zdają się chwalić Oblubienicę, która tańczy (Pnp 7, 1-10). Ciekawe jest również to, że w Biblii opisane są dwie podobne sceny, w których tańczące kobiety inspirują i pociągają do tego innych (co dla nas może być poradą mówiącą o tym, że warto nauczyć się tańczyć :), bo przecież poza ukazywaniem piękna taniec jest również wymiarem dbania o swoją kondycję fizyczną):

Miriam prorokini, siostra Aarona, wzięła bębenek do ręki, a wszystkie kobiety szły za nią w pląsach i uderzały w bębenki. (Wj 15, 20)

Zgromadziły się też wszystkie kobiety izraelskie, aby ją zobaczyć, i błogosławiły ją, i tańczyły wokół niej, a ona wzięła w ręce gałązki i podała kobietom, które jej towarzyszyły. Potem uczyniły sobie wieńce oliwne, ona i jej towarzyszki. I tańcząc szła przed całym ludem, prowadząc ze sobą wszystkie kobiety. Przyłączyli się też do nich wszyscy mężowie izraelscy i uzbrojeni, z wieńcami na głowach, i śpiewali głośno hymny. (Jdt 15, 12-13)

 

– używaj biżuterii podkreślającej Twoje naturalne piękno:

Śliczne są lica twe wśród wisiorków, szyja twa wśród korali. Wisiorki zrobimy ci złote z kuleczkami ze srebra. (Pnp 1, 10-11)

 

– ale generalnie nie za dużo, bo nawet jeden drobny, dobrze dobrany element może podkreślić Twoje piękno:

Oczarowałaś me serce, siostro ma, oblubienico, oczarowałaś me serce jednym spojrzeniem twych oczu, jednym paciorkiem twych naszyjników. (Pnp 4, 9)

 

– a na specjalne okazje wykorzystaj więcej biżuterii oraz koniecznie strój piękniejszy niż zwykle (np. kiedy chcesz uwieść dowódcę wojska, które oblega Twoje miasto lub załatwić coś u króla):

[Judyta] Włożyła też sandały na nogi, ustroiła się w łańcuszki, bransolety, pierścienie i kolczyki, i we wszystkie swoje ozdoby. A ukazała się tak bardzo piękna po to, aby ściągnąć na siebie oczy wszystkich mężczyzn, którzy ją zobaczą. (Jud 10, 4)

Trzeciego dnia Estera ubrała się po królewsku i weszła do wewnętrznego dziedzińca domu królewskiego, naprzeciw pokojów króla. Król siedział wtedy na królewskim tronie w sali królewskiej naprzeciw bramy wejściowej pałacu. A gdy król zobaczył królowę Esterę, stojącą na dziedzińcu, znalazła ona łaskę w oczach jego i wyciągnął król do Estery złote berło, które miał w ręce, i zbliżyła się Estera, i dotknęła się końca berła. (Est 5, 1-2)

Król pragnie twojej piękności: on jest twym panem; oddaj mu pokłon! I córa Tyru [nadchodzi] z darami; możni narodów szukają twych względów. Cała pełna chwały wchodzi córa królewska; złotogłów jej odzieniem. W szacie wzorzystej wiodą ją do króla; za nią dziewice, jej druhny, wprowadzają do ciebie. (Ps 45, 12-15)

 

– jednak za duża liczba biżuterii może być oznaką pychy. Zwłaszcza Biblia przestrzega przed używaniem wszelkiej biżuterii mającej kształt symboli bałwochwalczych:

Oddali więc Jakubowi wszystkie [wizerunki] obcych bogów, jakie posiadali, oraz kolczyki, które nosili w uszach, i Jakub zakopał je pod terebintem w pobliżu Sychem. (Rdz 35, 4)

Pan powiedział: «Ponieważ się wbiły w pychę córki syjońskie, ponieważ chodzą wyciągając szyję i rzucając oczami, ponieważ chodzą wciąż drepcząc i dzwonią brząkadełkami u swych nóg, przeto Pan sprawi, że wyłysieją czaszki córek syjońskich, Pan obnaży ich skronie». W owym dniu usunie Pan ozdobę brząkadeł u trzewików, słoneczka i półksiężyce, kolczyki, bransolety i welony, diademy, łańcuszki u nóg i wstążki, flaszeczki na wonności i amulety, pierścionki i kółka do nosa, drogie suknie, narzutki i szale, torebki i zwierciadełka, cienką bieliznę, zawoje i letnie sukienki. (Iz 3, 16-23)

 

W powyższym fragmencie zwrócić naszą uwagę może również to, że Bogu nie podoba się biżuteria na nogach. Może dlatego, że akurat w tym przypadku jest oznaką pychy, ale może również dlatego, że biżuteria u nóg może przyciągać wzrok mężczyzn nie tam, gdzie trzeba. Wspomniana przed chwilą Księga Judyty zauważa, że szczególną uwagę Holoferensa przykuły u Judyty właśnie jej buty:

Sandały jej przykuły jego oko… (Jud 16, 9a)

 

Fakt ten, może oznaczać to, że warto dbać w szczególności o obuwie, a może również to, że piękno kobiecych nóg potrafi przyciągać wzrok i nie należy tego faktu źle wykorzystywać. Piękno kobiecych nóg jest zresztą dosłownie docenione w Księdze Syracha:

Jak kolumny złote na podstawach srebrnych, tak piękne nogi na kształtnych stopach. (Syr 26, 18)

 

Oczywiście Biblia zauważa piękno nie tylko nóg. W Pieśni nad Pieśniami docenione jest piękno następujących części ciała kobiety, które chwali Oblubieniec lub chór:

– lica, czyli twarz i policzki (1, 10; 2, 14),

– szyja (1, 10; 4, 4; 7,5),

– oczy (1, 15; 4, 1; 4, 9; 6, 5; 7; 5),

– włosy (4, 1; 6, 5; 7, 6),

– zęby (4, 2; 6, 6),

– wargi i usta (4, 3; 4, 11; 7, 10),

– skroń (4, 3; 6, 7),

– piersi (4, 5; 7, 4, 7, 8, 7, 9),

– stopy (7, 2),

– biodra (7,2),

– łono (7, 3),

– brzuch (7, 3),

– nos (7,5),

– głowa (7, 6)

oraz części ciała mężczyzny doceniane przez Oblubienicę:

– głowa i włosy (5, 11),

– oczy (5, 12),

– zęby (5, 12),

– policzki (5, 13),

– wargi (5, 13),

– ręce (5, 14),

– tors (5, 14),

– nogi (5, 15),

– usta (5, 16).

 

Jak widzimy Oblubieniec relatywnie często zwraca uwagę na oczy Oblubienicy, a nie na inne części ciała – może to taka porada dla mężczyzn, na którą część ciała powinni patrzeć, kiedy przyglądają się kobiecie…

 

Ważne jest jednak to, że Oblubieniec w Pieśni nad Pieśniami cały czas powtarza:

O jak piękna jesteś, przyjaciółko moja, jakże piękna! (np. Pnp 1, 15a)

 

Kiedy patrzymy na siebie, albo na drugiego człowieka, nie jest dobrze oceniać poszczególnych elementów. Biblia zachęca nas do dostrzegania piękna całego człowieka jako osoby, tak jak zakochany patrzy na zakochaną i nie może oderwać wzroku od jej twarzy.

 

Jacopo Tintoretto. Estera przed Aswerusem (1547-48)
Galeria Kórlweska – Kensington Palace, Londyn (wikimedia.org)
Est 5

 

 

Ludzka twarz mówi bardzo wiele

Biblia zawiera wiele bardzo ciekawych spostrzeżeń na temat twarzy ludzkiej i tego co tam można zobaczyć. Twarz bardzo dużo mówi nam o człowieku i jego wnętrzu. Myślę, że możemy powiedzieć, że właśnie na twarzy widać największy związek piękna wewnętrznego z pięknem zewnętrznym. Na twarzy widać stan serca:

Serce człowieka zmienia jego twarz, raz na dobro, to znów na zło. (Syr 13, 25)

 

Zobaczmy więc jakie postawy wewnętrzne, które zabierają piękno twarzy, wspomina Biblia:

 

– złe postępowanie, które objawia się smutkiem i ponurym wyglądem twarzy:

Pan zapytał Kaina: «Dlaczego jesteś smutny i dlaczego twarz twoja jest ponura? Przecież gdybyś postępował dobrze, miałbyś twarz pogodną; jeżeli zaś nie będziesz dobrze postępował, grzech leży u wrót i czyha na ciebie, a przecież ty masz nad nim panować». (Rdz 4, 6-7)

 

– złość, która zgodnie z powiedzeniem „piękności szkodzi”, dlatego warto jej unikać, jeśli nie chcemy wyglądać jak niedźwiedź:

Złość kobiety zmienia wyraz jej twarzy, zeszpeca jej oblicze na kształt niedźwiedzia. (Syr 25, 17)

 

– nieprzychylność, np. taką jaką zobaczył Jakub na obliczu Labana – ojca jego żon:

Jakub, który był na pastwisku przy swej trzodzie, kazał wezwać do siebie Rachelę i Leę i powiedział im: «Widzę po [wyrazie] twarzy waszego ojca, że nie jest on dla mnie taki jak dawniej, lecz Bóg mojego ojca był ze mną. (Rdz 31, 4-5)

 

– upór na twarzy niewiernego:

Niewierny ma upór na twarzy, a prawy umacnia swe drogi. (Prz 21, 29)

 

– bezczelność i zatwardziałość:

Powiedział mi: «Synu człowieczy, posyłam cię do synów Izraela, do ludu buntowników, którzy Mi się sprzeciwili. Oni i przodkowie ich występowali przeciwko Mnie aż do dnia dzisiejszego. To ludzie o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach; posyłam cię do nich, abyś im powiedział: Tak mówi Pan Bóg. (Ez 2, 3-4)

 

– głupotę, która objawia się podnoszeniem głosu przy śmianiu się:

Głupi przy śmiechu podnosi swój głos, natomiast człowiek mądry ledwie trochę się uśmiechnie. (Syr 21, 20)

 

– zawstydzenie będące skutkiem grzechu:

Panie! Wstyd na twarzach u nas, u naszych królów, u naszych przywódców i u naszych ojców, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. (Dn 9, 8)

 

– strach i trwogę:

To mówi Pan: «Usłyszeliśmy krzyk bolesny trwogi, a nie pokoju. Pytajcie się i patrzcie: Czy mężczyzna może rodzić? Dlaczego widzę wszystkich mężczyzn z rękami na biodrach jak u rodzącej kobiety? Każda twarz powlekła się bladością. Jr 30, 5-6

 

 

A jakie postawy wewnętrzne, które „upiększają” twarz:

 

– radość:

Serce radosne twarz rozwesela, gdy smutek w sercu, i duch przygnębiony. (…) Jasne oczy radują serce, radosna nowina odświeża kości. (Prz 15, 13.30)

 

– prawdziwe szczęście:

Odkupieni przez Pana powrócą, przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach: osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie. (Iz 35, 10)

 

– Boże wsparcie, które skutkuje nieczułością na obelgi (zob. również opis przesłuchania Jezusa: J 18, 19-23):

Pan Bóg Mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam. (Iz 50, 7)

 

– mądrość, która rozjaśnia twarz i zmienia wyraz surowości:

Mądrość człowieka rozjaśnia jego oblicze, tak iż surowy wyraz jego twarzy się zmienia. (Koh 8, 1)

 

– modlitwa, która potrafi tak rozjaśnić twarz, że będzie promieniować. Twarz Mojżesza po rozmowach z Bogiem promieniowała tak, że musiał on nawet zasłaniać twarz, bo dla innych było to nie do zniesienia:

Gdy Mojżesz zstępował z góry Synaj z dwiema tablicami Świadectwa w ręku, nie wiedział, że skóra na jego twarzy promieniała na skutek rozmowy z Panem. Gdy Aaron i Izraelici zobaczyli Mojżesza z dala i ujrzeli, że skóra na jego twarzy promienieje, bali się zbliżyć do niego. A gdy Mojżesz ich przywołał, Aaron i wszyscy przywódcy zgromadzenia przyszli do niego, a Mojżesz rozmawiał z nimi. Potem przyszli także Izraelici, a on dawał im polecenia, powierzone mu przez Pana na górze Synaj. Gdy Mojżesz zakończył z nimi rozmowę, nałożył zasłonę na twarz. Ilekroć Mojżesz wchodził przed oblicze Pana na rozmowę z Nim, zdejmował zasłonę aż do wyjścia. Gdy zaś wyszedł, opowiadał Izraelitom to, co mu Pan rozkazał. I wtedy to Izraelici mogli widzieć twarz Mojżesza, że promienieje skóra na twarzy Mojżesza. A Mojżesz znów nakładał zasłonę na twarz, póki nie wszedł na rozmowę z Nim. (Wj 34 29-35)

 

Podobnie odmieniał się wygląd twarzy Jezusa modlącego się w trakcie wydarzenia nazwanego później Przemienieniem Pańskim, kiedy to ukazał on trzem swoim uczniom, Kim jest naprawdę:

Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. (Łk 9, 29)

 

A także Szczepana, nawet pomimo tego, że właśnie oskarżyli go fałszywi świadkowie:

A wszyscy, którzy zasiadali w Sanhedrynie, przyglądali się mu uważnie i zobaczyli twarz jego podobną do oblicza anioła. (Dz 6, 15)

 

Powiem Wam, że nie raz w życiu widziałem takie twarze ludzi naprawdę głęboko modlących się i jest w nich coś naprawdę niezwykle pięknego. A co najciekawsze, ten wymiar piękności dostępny jest nie tylko dla wybranych, ale jak naucza Paweł Apostoł, dla wszystkich wierzących w Chrystusa:

My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu. (2 Kor 3, 18)

 

Osobą, która w pełni upodobniła się do Bożego obrazu była Maryja. Chrześcijańska tradycja jako wzór piękna zawsze stawiała Maryję odnosząc do Niej na przykład takie biblijne określenia (oczywiście biblijnych określeń odnoszonych do Maryi jest o wiele więcej, te wskazują na Jej piękno w kontekście omawianego tematu):

Jeśli nie wiesz, o najpiękniejsza z niewiast, pójdź za śladami trzód i paś koźlęta twe przy szałasach pasterzy. (Pnp 1, 8)

Cała piękna jesteś, przyjaciółko moja, i nie ma w tobie skazy. (Pnp 4, 7)

Jakiż to jest ten twój miły z najmilszych, o najpiękniejsza z niewiast? (Pnp 5, 9a)

Dokąd odszedł twój umiłowany, o najpiękniejsza z niewiast? (Pnp 6, 1a)

 

Na jej piękno wewnętrzne i zewnętrzne wskazuje także pozdrowienie anioła Gabriela:

Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą. (Łk 1, 28b)

 

Piękno Maryi wynikało z faktu wybrania przez Boga (Łk 1, 30) oraz odpowiedzi Maryi, która całkowicie dała się prowadzić Bogu (Łk 1, 38). W Maryi nie było żadnego grzechu i jest Ona wzorem życia w dosłownej bliskości Boga. Właśnie z tego wynika Jej piękno, co nam ukazuje, że ciągłe życie w Bożej obecności i wewnętrzne ułożenie wszystkich naszych spraw w zgodzie z bożym zamysłem prowadzi nie tylko do piękna wewnętrznego, ale także zewnętrznego.

 

Bartolomé Esteban Murillo. Maryja Niepokalanie Poczęta (1660-1665)
Muzeum Prado, Madryt (wikimedia.org)

 

 

Biblijne porady dotyczące higieny

Dbałość o ciało i zdrowie to także kwestie higieny osobistej. Warto zauważyć, że Biblia porusza tematy, które dla nas mogą wydawać się oczywiste, ale dla ludów starożytnych wcale takie nie były. Taką kwestią jest m.in. higiena osobista. My przywykliśmy do codziennego mycia całego ciała, ale w starożytności, a także, obecnie w wielu częściach świata taka praktyka jest nawet nie do pomyślenia. Nie mamy może takich problemów z higieną jakie mogli mieć przemierzający pustynię Izraelici, ale pewne porady higieniczne na pewno wciąż są bardzo przydatne.

 

Na przykład kiedy w czasie wakacyjnej wycieczki musimy naszą potrzebę fizjologiczną zaspokajać na łonie natury, Biblia doradza, żeby zrobić w uprzednio wykopanym małym dołku, który następnie należy zakopać:

Będziesz miał miejsce poza obozem i tam poza obóz będziesz wychodził. Zaopatrzysz się w kołek, a gdy wyjdziesz na zewnątrz, wydrążysz nim dołek, a wracając przykryjesz to, czegoś się pozbył. (Pwt 23, 13-14)

 

Ta biblijna porada jest bardzo praktyczna, bo przecież w czasie wakacyjnej wycieczki raczej nie nosimy ze sobą łopatki lub czegoś, za pomocą czego można wykopać dołek. Biblia doradza nam, żeby zrobić to za pomocą kołka, czyli prostego kijka, który znajdziemy w każdym lesie. Tak swoją drogą wyobrażacie sobie jakby wyglądał obóz Izraelitów i jego otoczenie (również w kontekście zapachu), gdyby kilkaset tysięcy ludzi, którzy go tworzyli, nie stosowało się do tego prostego zalecenia (szkoda niestety, że użytkownicy lasów i parkingów przydrożnych rzadko się do niego stosują).

 

Biblia nakazywała również obywać ręce i nogi kiedy wchodzono do domu (oczywiście używano wtedy innego obuwia, przez co nogi naprawdę były brudne od pyłu, dlatego porada ta idealnie sprawdzi się kiedy w lecie chodzimy w sandałach):

Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I [gdy wrócą] z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych [zwyczajów], które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych. (Mk 7, 3-4)

 

Pan Jezus krytykował faryzeuszy nie za to, że zachowywali zewnętrzną higienę ciała, ale za to, że skupiali się tylko na niej, a zapominali o czystości serca. Z drugiej strony Jezus, wykonując czynność należącą do służących, pokazał, że dbałość o higienę zewnętrzną musi iść w parze z dbałością o czystość serca:

Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. (J 13, 5)

 

Biblia zabraniała również mieszkać w domu z oznakami grzyba na ścianach (nazywanego w Biblii „trądem”, ponieważ podobny był do tej choroby). Oznaki grzyba Biblia nakazuje oczyścić, a gdyby okazał się on niemożliwy do usunięcia – nawet rozebrać dom. Cały opis postępowania w takim przypadku znajduje się w 14. rozdziale Księgi Kapłańskiej (Kpł 14, 30-48).

 

Biblia zabrania również dotykania zwłok (Lb 19, 11), kości ludzkich, a nawet grobu (Lb 19, 16), choć pamiętajmy, że groby miały wtedy innych charakter i były to raczej kopce kamieni lub ziemi pod którymi zakopano zwłoki i które mogły być siedliskiem niebezpiecznych robaków, niż marmurowe nagrobki, z czym my raczej kojarzymy pojęcie „grób”. Przepis ten miał znaczenie nie tylko higieniczne, ale również przeciwdziałał bezczeszczeniu zwłok.

 

Mogą nas dziwić także inne przepisy z Księgi Kapłańskiej dotyczące np. zakazu dotykania kobiety w czasie menstruacji, przedmiotów, których używała (Kpł 15, 19-24), przedmiotów mających kontakt z męskim nasieniem (Kpł 15, 17), a nawet płazów (Kpł 22, 5), pamiętajmy jednak, że w tamtym czasie poziom wiedzy o dbałości o higienę nie był tak rozwinięty jak dziś i w trudnych warunkach marszu przez pustynię i braku dostępu do bieżącej ciepłej wody, takie przepisy higieniczne miały sens.

 

W przypadku wykonania jakiejś czystości uważanej za nieczystą Biblia nakazywała kąpiel oraz wypranie ubrania (np. Kpł 14, 8; Kpł 17, 15; Kpł 15, 5 i inne w tym rozdziale; Kpł 22, 6), możemy więc przypuszczać, że Izraelici w czasach Biblijnych kąpali się dosyć często i nie mieli problemów z utrzymaniem higieny.

 

Odnośnie kąpieli to Biblia pośrednio daje nam jeszcze jedną mądrą poradę (a zwłaszcza kobietom): żeby kąpać się w takich miejscach, żeby nikt nie mógł nas zobaczyć (na pewno złym miejscem jest taras na dachu domu), bo w przeciwnym wypadku może się to skończyć cudzołóstwem (zob. historia Dawida i Betszeby, 2 Sm 11. 2-27).

 

Biblia nakazywała również obrzezanie wszystkich niemowlaków płci męskiej w 8 dniu ich życia (Rdz 17, 12). Oczywiście absolutnie nie chcę tutaj nikogo namawiać do tego zabiegu, ważne jest jednak to, żeby zauważyć, że tego typu zabieg pozwala na lepsze utrzymanie higieny, zmniejsza liczbę bakterii, ryzyko nowotworów oraz zarażenia wirusem HIV (zob. np. zalecenia WHO w tej sprawie). Ten zabieg, w warunkach higienicznych, w jakich żyli ludzie w czasach biblijnych miał duży sens, a dla nas niech będzie zachętą do dużej dbałości o higienę intymnych sfer naszego ciała.

 

Biblijne przepisy warunkowały również 7-dniową izolację, która obowiązywała po powrocie z wyprawy wojennej (Lb 31, 19) oraz zasady dotyczące oczyszczenia przedmiotów po wyprawie z takiej wyprawy za pomocą ognia (np. metale), wody (Lb 31, 20-25) lub nawet ich niszczenia w przypadku podejrzenia trądu (Kpł 13, 47-59). Biblia nakazywała także izolację osób chorych na choroby zakaźne (Lb 5, 2; Kpł 13, 45-46).

 

Giotto di Bondone. Chrystus umywa nogi apostołom (1303-1305)
Kaplica Scrovegnich, Padwa (wikimedia.org)
J 13, 4-8

 

 

Krótkie podsumowanie

Podsumowując biblijne porady dotyczące dbałości o ciało zebrane w tym wpisie oraz poprzednim dotyczącym zdrowia i odżywiania, myślę, że najważniejszą mądrość jaką Biblia chce nam przekazać w tym temacie możemy streścić w takim równaniu:

dobro = zdrowie = piękno

 

Zdrowie i piękno ciała jest powiązane i jest wynikiem zdrowia i piękna duszy, czyli dobra. Dbałość o te sfery powinniśmy rozpocząć od dbałości o piękno duszy, która będzie owocowała zdrowiem i pięknem ciała. Oczywiście nie oznacza to, że mamy się koncentrować tylko i wyłącznie na pięknie duszy, a zaniedbywać zdrowie i nasz wygląd zewnętrzny. Wszystko powinno mieć swoje miejsce i swój czas. I to chyba jest najważniejsze przesłanie dotyczące dbałości o nasze ciało, jakie przedstawia nam Biblia.

 

Mam nadzieję, że dosyć obszernie opisałem tematykę dbania o ciało poruszaną w Biblii. W następnych wpisach będę poruszał kolejne tematy dotyczące życiowych biblijnych porad, a teraz proszę Was o Wasze uwagi i spostrzeżenia.

 

Jak się Wam podoba ten zbiór biblijnych porad dotyczących dbałości o ciało? Czy Waszym zdaniem czegoś w nim brakuje? Czy może coś jeszcze trzeba by było dopisać? Jestem bardzo ciekawy Waszych uwag. Zapraszam do podzielenia się refleksjami w komentarzach.

 

Pobierz Darmowy E-book

2 thoughts to “Jak dbać o wygląd zewnętrzny, kondycję i higienę według Biblii”

  1. Biblia nakazywała także izolację osób chorych na choroby zakaźne (Lb 5, 2; Kpł 13, 45-46).  Idelne zdanie na czas pandemii. 

    1. Tak. Biblia nakazuje izolację osób chorych na choroby zakaźne, chociaż, co ciekawe, nie wspomina o izolacji osób mających kontakt z chorym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *